Szukasz kozła ofiarnego? To nie ma sensu!

141
0
Share:

Bardzo często jest tak, że zamiast skupiać się tylko na tym co najważniejsze, błądzimy gdzieś między tematami skupiając uwagę na sprawach, które jej nie wymagają. Najczęściej to zjawisko dotyka wszelkiego typu organizacji, w których musi panować ład i porządek. Jeśli coś nie gra, natychmiast szukamy winnych zamiast skupić się najpierw na własnych niedociągnięciach i spróbować jakoś te mankamenty wyeliminować. Zatrważające jest to jak wiele czasu i energii tracimy na to tylko, by komuś coś udowodnić. By to nasze było na wierzchu. Tymczasem inwestycja tej energii mogłaby umiejętnie posłużyć w budowanie zaufania w zespole i solidnej analizy faktów. Co więcej, także pomóc w budowaniu kreatywności i prowadzeniu rzeczowych dyskusji. Zastanówmy się wobec tego co trzeba zmienić oraz jak tego dokonać,aby było lepiej.

Odpowiedzialny = dojrzały.

Tak przynajmniej przyjęło się uważać i rzeczywiście coś w tym jest. Jeśli coś nie idzie po naszej myśli natychmiast szukamy winy wszędzie. Wszędzie, ale dziwnym trafem nie w sobie i w zasadzie też trudno się temu dziwić, bo jednak tak zostaliśmy nauczeni. Wyrastaliśmy w przekonaniu, żeby zawsze i za wszelką ceną bronić swojego zdania. Doskonale pamiętamy utarte już dziecięce hasła rzucane na znienawidzonego kolegę z piaskownicy w stylu „Zasłużyłeś na to”, „Sam jesteś sobie winien, było ze mną nie zadzierać. „i tak dalej.

Pomyśl racjonalnie.

Kiedy obwiniasz to tak naprawdę przestajesz racjonalnie myśleć i analizować sytuację. Obwiniać mogłeś jako dziecko, bo nie wiedziałeś wszystkiego z racji wieku. Teraz takie zachowanie po prostu nie przystoi. Jako człowiek dorosły wiesz, że każdy ma prawo do pomyłki, a obwinianie o cokolwiek niczego nie zmieni, bo czasu przecież nie da się cofnąć. Jesteś już na tyle świadomy, aby wiedzieć, że wszystkie tak zwane „porażki” to tylko kolejne doświadczenia na drodze do sukcesu. Musisz przejść określoną ścieżkę, by osiągnąć szczyt i nawet nie próbuj iść na skróty. Ale nie dlatego, że czeka Cię za to kara, po prostu w dłuższej perspektywie to Ci się nie opłaci. Dostrzeżesz braki w wiedzy, których nie byłoby z pewnością, gdybyś nie kombinował. Oczywiście nie chodzi też o to, by nadstawiać przysłowiowy policzek, gdy widzimy, że ktoś nieuczciwie sobie z nami pogrywa. Nie da się być wiecznie dobrym, miłym i dyspozycyjnym. Nie da się, z prostego powodu – wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak bardzo przeszłość buduje naszą teraźniejszość, a teraźniejszość przyszłość. Jak to się ma do bycia dojrzałym? Jak to się ma do działań w pracy?  Wydawałoby się, że nijak. Chodzi jednak o to, żeby nie przeginać w żadną stronę, jesteśmy przecież dużymi dziećmi. To jak zostaliśmy ukształtowani w dzieciństwie i co nam wpojono ma kolosalne znaczenie w naszym zachowaniu w późniejszej pracy. W tym przypadku w organizacji. Racjonalne myślenie jest tu kluczowe, po to by wejść w samo sedno.

Odpowiedzialność mylona z winą.

Lider dużego zespołu musi się liczyć z tym, że przejmując nad nim kontrolę, wszelkie zarzuty pod kątem jego działania w organizacji, będą zrzucane właśnie na niego. Społeczna odpowiedzialność wciąż raczkuje, a więc ktoś musi za pomyłkę odpowiedzieć personalnie. I tutaj ważne jest jak radzimy sobie z porażką, bo zależnie od tego, obierzemy konkretną strategię działania.

Lider ofiara – będzie szukał usprawiedliwień wszędzie, ale nie w sobie. Powie, że atmosfera w biurze jest zła przez co nie może produktywnie pracować, że podwładni zawiedli, dlatego nie mógł sfinalizować projektu. W ostateczności wymyśli upadek meteorytu lub nalot kosmitów, którzy nie dali mu wieńczyć dzieła. Zrobi generalnie to samo co robił w dzieciństwie, kiedy na przykład w dziecięcych zabawach przebieg zdarzeń nie szedł po jego myśli. Podkreślmy to raz jeszcze – dorośli to duże dzieci i kwita.

Lider odpowiedzialny – dokonuje szybkiej analizy czym prędzej wchodząc w rolę męczennika. Następnie albo proponuje zmiany, albo decyduje się odejść.

Jak więc widzimy obie sytuacje są skrajnie niewłaściwe. W pierwszym przypadku należałoby powziąć odrobinę pokory i dokonać analizy, co zresztą czyni lider z drugiego przykładu, ale z tą różnicą, że wypadałoby również przyjąć, że (co już zostało podkreślone) wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Odpowiedzialny NIE znaczy winny, trzeba zwyczajnie umieć uczyć się na błędach.

W poszukiwaniu złotego środka.

Błahość rozwiązania tego problemu może wydawać się równie śmieszna co szokująca. Sęk bowiem w tym, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Nie rozumieją także, że każdy błąd jest tak naprawdę niezbędnym narzędziem do samodoskonalenia. Każde potknięcie to lekcja pokory i tolerancji wobec innych. Ale najmocniej chyba wobec samych siebie, bo generalnie najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Duże korporacje nie istniałyby, gdyby nie umiejętności komunikacyjne zarządzających nimi ludzi oraz zdrowa dawka samokrytycyzmu z ich strony.

Jednakże problem nie wynika z samej nieumiejętności rozmowy, bowiem aby rozmawiać trzeba także słuchać i słyszeć. W takim przypadku żadna ze stron nie poczuje się pominięta, a szukanie winnych będzie zwyczajne zbędne. Umiemy mówić i jesteśmy słuchani. Banał? Pewnie, ale jaki skuteczny.

Jak mówić, aby być słuchanym? Jak słuchać, aby rozumieć?

Cóż w takim przypadku wypadałoby przypomnieć sobie podstawowe techniki aktywnego słuchania. Należą do nich:

  • odzwierciedlenie (informacje jakie dajemy rozmówcy na temat jego stanu emocjonalnego w trakcie dyskusji.)
  • parafraza (upewnianie się w swoich domysłach co do treści dialogu.)
  • podążanie/potakiwanie (czyli mowa ciała i pytania rożnego typu dotyczące podejmowanych treści.)
  • skupienie (zwłaszcza uwagi, by rozmówca czuł się doceniony.)
  • podsumowanie (zebranie w całość uzyskanych informacji i skonfrontowanie ich z rozmówcą.)

Jeśli tak jest nam wygodnie oczywiście dalej możemy szukać kozłów ofiarnych wokół siebie lub też samych siebie na takich kreować. Możemy jednak również nauczyć się rozmawiać i komunikować swoje potrzeby. Jak też przyjąć do wiadomości, że nie na ludzi nieomylnych. To się nam chyba bardziej opłaci.

Zapisz się do newslettera

Zapisz się aby otrzymać darmowy ebook „Etyka w Biznesie”

Please wait...

Dziękujemy za rejestrację!