Pułapki…

1022
0
Share:

Wielu z nas cechuje słomiany zapał. Przystępujemy do marketingu sieciowego pełni entuzjazmu i marzeń. Zdarza się jednak, że rozczarowanie dopada nas bardzo szybko. Dlaczego tak się dzieje?

 

Każdy biznes wymaga cierpliwości. Osiągnięcie sukcesu zabiera sporo czasu. Jeśli chcesz szybkich i spektakularnych efektów idź do polityki. Marketing sieciowy też wymaga poświęcenia się. Jeśli potraktujesz MLM jak hobby to będziesz miał dochody hobbystyczne. Trudno spodziewać się poważnych dochodów jeśli na marketing sieciowy poświęcasz kilka dni w miesiącu.

Opanuj słowotok. Z jednej strony nie wolno ci kłamać i oszukiwać ale z drugiej strony mówienie wszystkiego, co się wie na temat tego biznesu jest przeciwskuteczne. Ludzie bombardowani nadmiarem informacji szybko się zniechęcają. To ważne zwłaszcza przy rekrutacjo nowych ludzi.

Nie powielaj tych samych metod. Coś, co działa na pierwszym etapie rozwoju biznesu wcale nie musi działać (i najczęściej nie działa) na dalszych etapach. W którymś momencie siła oddziaływania takich metod wyczerpuje się. Trzeba mieć system, który pomaga w osiągnięciu celów, ale nie możesz w nieskończoność stosować tych samych sztuczek. To nie działa.

Nie skupiaj się wyłącznie na zysku. Wystarczy prosty test: wyobraź sobie, że nie jesteś częścią zespołu a ktoś proponuje ci kupno produktu, który miałbyś sprzedawać. Czy kupiłbyś go dla siebie w takiej sytuacji? Jeśli nie – odpuść sobie. Nikt nie uwierzy w zachwalany produkt jeśli ty sam w niego nie uwierzysz.

Nieustannie szukaj nowych kontaktów. Jeśli twoją grupą docelową są znajomi, rodzina, sąsiedzi to nigdy nie osiągniesz sukcesu. Musisz wyjść poza ten zaklęty krąg. Tylko w ten sposób zbudujesz pozycję swojej firmy. A to działa prawie jak perpetum mobile: sukces przyciąga nowych klientów i nowych współpracowników.

Bądź reklamą produktu, który oferujesz. Zasadą marketingu sieciowego jest, że to ty bierzesz pieniądze, które w tradycyjnym biznesie pochłaniają reklama i marketing. To ty jesteś twarzą produktu, ręczysz za niego swoim nazwiskiem. Jeśli dodatkowo jesteś przekonany do jego jakości jesteś na prostej drodze do sukcesu.

Załóż, że poświęcisz na marketing sieciowy sporo czasu. Nic nie dzieje się od razu. Jeśli oczekujesz rezultatów po kilku miesiącach to lepiej nie zaczynaj. Złóż przed samym sobą przyrzeczenie, że poświęcisz na ten biznes kilka lat. I trzymaj się tego. Znam wiele wypadków, w których ktoś rezygnował z MLM w sytuacji, kiedy sukces dosłownie stał za rogiem. Zabrakło cierpliwości.

Licencja startowa to nie wpisowe. Jeśli cały czas będziesz mieć przed oczami te 1000 złotych to będziesz te pieniądze postrzegał jako wydatek. Spróbuj jednak widzieć je jako inwestycję. I to nie tylko jako inwestycję w przyszłe zyski. Także jako inwestycję we własne marzenia. Uznaj, że twoje marzenia są warte miliard złotych. Wtedy uzmysłowisz sobie, że rezygnując z MLM rezygnujesz nie z 1000 złotych tylko z miliarda. To działa.

Pozbądź się złudzeń, że marketing sieciowy to biznes dla każdego. To po prostu nieprawda. Nie każdy się nadaje i nie każdy odniesie sukces. Dlatego nie możesz zrażać się kolejnymi odmowami. Poza tym jeśli na siłę będziesz chciał kogoś przekonać do MLM osiągniesz skutek odwrotny od zamierzonego. To tak jak z natrętnym telemarketerem. Najpierw cierpliwie go słuchamy, potem się irytujemy a na końcu przestajemy odbierać telefony.

Nie bądź karbowym. Jedną z wielu zalet marketingu sieciowego jest brak szefa. Przynajmniej takiego, który stoi nad nami z batem i pogania do pracy. Prawdziwy szef motywuje do działania a nie zmusza. Jeśli twój zespół dopada zniechęcenie po kilku odmowach współpracy to zamiast wymuszać pozyskiwanie nowych ludzi spróbuj przekazać wskazówki jak można zrobić coś lepiej.

Bądź sponsorem, który wzbudza w zespole niepohamowane pragnienie sukcesu.

Leave a reply