Naucz się codziennej autorefleksji. Zatrzymaj się!

Share:

Autorefleksja w swoim głównym założeniu ma zmusić człowieka do „zajrzenia” w głąb siebie poprzez analizę własnych zachowań. Stosowana w celu zrozumienia istoty danego zagadnienia/problemu i pokonania go. Jest to na tyle prosta i pomocna technika, że można się jej nauczyć i być może odmienić nawet swoje życie.

Jak się za to zabrać?

O tym wszystkim przeczytasz poniżej.

Stwórz swoje alter ego.

Dla wielu może okazać się tylko świetną zabawą, ale dla innych będzie bezcenną wskazówką co mogą zmienić w sobie. Najlepiej będzie, jeśli opiszesz siebie na kartce papieru, a potem przeanalizujesz powstały tekst. Oczywiście może się okazać, że jesteś dla siebie zbyt surowy, za mało obiektywny, jednakże prawda jest taka, że częściej dostrzegamy w sobie negatywne niż pozytywne cechy, więc akurat w tym przypadku taka metoda może jak najbardziej zdać egzamin. Przynajmniej będziesz miał czarno na białym, to nad czym musisz popracować. A to już coś! W zasadzie to już bardzo dużo.

Spróbuj!

Zatrzymaj się człowieku!

Oczywiście w powyższym przykładzie nie masz żadnej gwarancji powodzenia, niemniej jednak na pewno pozwoli Ci to nieco zwolnić tempa. Wejrzenie w siebie wymaga ogromnych nakładów uwagi, czasu i skupienia. Tu nie ma miejsca na pośpiech, który naznacza nasz byt w codziennym życiu. Pęd współczesnego świata zmusza człowieka do pogoni, ale za czym lub za kim, tego już człowiek do końca nie wie. Praca staje się ważniejsza od rodziny, a chwile spędzone w gronie najbliższych można by spokojnie policzyć na palcach jednej ręki. Godziny umykają nam niepostrzeżenie, a doby uciekają w tak szaleńczym tempie, że nie jesteśmy w stanie oddzielić dna od nocy, a nasz rytm wyznacza dźwięk budzika…….STOP!

Czas zwolnić i zastanowić się po cóż jest to nam w ogóle potrzebne, bo dla naszego zdrowia, umówmy się, nie jest to najlepsze.

Czy jest wyjście z tego Matrix’ a?

Owszem, ale tylko pośrednio, bo przecież nie da się zbojkotować pracy czy nauki. Na upartego generalnie można, ale na tej samej zasadzie moglibyśmy równie dobrze przestać jeść i pić. Nie trzeba chyba tu wspominać do czego tak skrajne działania prowadzą? No właśnie. OK, fajnie jednak, iż zdajemy sobie sprawę, że nasze życie to gra. Diabelnie rzeczywista, ale tylko gra, która musi mieć jakieś zasady. Natomiast generalnie przyjęło się uważać, że zasady są po to, ażeby je łamać. A poważniej, możemy po prostu sprawić, by nasz dzień był bardziej uporządkowany. Jeśli stworzymy alter ego to nie zaszkodzi jeszcze dorzucić plan dnia. Dzięki temu będziemy mieli realne poczucie kontroli nad własnym życiem, a racjonalnie zaplanowany czas, pozwoli nam uniknąć poczucia umykania kolejnych dni. Każdy następny będzie po prostu dobrze wykorzystany. Poza tym trzeba też zaznaczyć, że długotrwałe pozostawanie w stanie gonitwy właściwie za nieznanym, prędzej czy później może zrodzić nawet dolegliwości natury psychicznej.

W najlepszym razie doprowadzi nas to do depresji. Tym bardziej chyba lepiej odrobinę zwolnić.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej…

Nam się myśli. Jeśli jesteś w biegu to raczej wątpliwe jest byś mógł przeanalizować swoją sytuację. Dlatego właśnie istnieje potrzeba oddzielenia życia prywatnego od zawodowego. W domu, czy też po prostu w czasie wolnym, najlepiej myślimy i nie jest to (jak nietrudno się domyślić) żadne epokowe odkrycie. Chwila spędzona z samym sobą może naprawdę doprowadzić Cię do przemian i pomóc w sytuacjach, z których we wcześniejszym pędzie życia, nie widziałeś wyjścia.

Autorefleksja jest więc ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem ludzkiego życia.

Co zyskasz?

  1. Autorefleksja zmieniała ludzkość na przestrzeni epok. Tak, dobrze czytasz. To nie żart. Wszystkie kluczowe sytuacje, odkrycia i wydarzenia, rodziły się z chwili głębokiej zadumy. Myśl jest niestety wciąż niedocenioną potęgą.
  2. Błędy zdarzają się każdemu i są niejako wpisane w ludzką naturę. Grunt, żeby nie stały się jedynie ciągiem niefortunnych zdarzeń. Przecież niosą w sobie cenną naukę, której nie można zaprzepaścić dostępną właśnie dzięki narzędziu autorefleksji.
  3. Kiedy natomiast zrozumiesz już podstawy własnych niepowodzeń z łatwością będziesz mógł szerzyć tę wiedzę dalej. Pomożesz w ten sposób innym.

Autorefleksja elementem Twojej codzienności.

Wbrew pozorom nie trzeba do tego wkładać potężnej ilości wysiłku. Wystarczy, że wieczorem siedząc już w wygodnym fotelu lub leżąc w cieplutkim łóżku zastanowisz się co tego dnia zirytowało Cię najbardziej, a potem poszukasz na to odpowiedzi, po czym obiecasz sobie w duchu poprawę już następnego dnia. Możesz także robić to o ustalonej porze co bądź zapisywać swoje myśli na kartach dziennika tudzież w postach na portalach społecznościowych. Każdy z tych sposobów mniej lub bardziej widocznie rodzi nawyk autorefleksji.

Generalnie kolokwialnie rzecz ujmując, nie ważne jak, ważne, żeby działało.

Autorefleksja jak, więc widzisz jest cudownym narzędziem do poznania siebie. Trzeba tylko wiedzieć jak jej używać, a przede wszystkim jak się jej nauczyć. Jeśli tylko masz ochotę poszukać metody najodpowiedniejszej dla siebie, z pewnością takową odnajdziesz.

Cierpliwości.

Pobierz darmowy e-book “Kobieta w podroży”

https://agnieszkapiotrowska.com/service/e-book-nr-2/

 

Zapisz się do newslettera

Zapisz się aby otrzymać darmowy ebook „Etyka w Biznesie”

Please wait...

Dziękujemy za rejestrację!