MLM mówimy Nie!!!

Share:

Kiedy zaczynała się moja przygoda z MLM wszystko wyglądało inaczej. A było to prawie 10 lat temu. Ważny był produkt, ludzie, którzy są w zespole i plan marketingowy.

Podstawą działania były relacje i na tym tak naprawdę opierał się cały biznes. Kupowaliśmy produkty ze zniżką, testowaliśmy i używaliśmy. Miesięczna kwalifikacja wystarczała na potrzeby nasze i naszych rodzin. Biznes zaczynał się wtedy, gdy poprzez rekomendacje szukaliśmy ludzi, którym nasze produkty pomagały rozwiązać ich problem. Potrafiliśmy o nich rozmawiać godzinami, wymieniać ich korzyści, skład, mieliśmy wiele przykładów, jak pomagają.  Każdy z nas w swoim zespole miał managerów bądź klientów, którzy mogli się pochwalić spektakularnymi efektami.

Zanim zapisałam kogoś do biznesu, czyli mojego teamu, rozmawiałam z nim osobiście.  Później trochę się wszystko zmieniło i robiłam to też online. Ale nigdy nie wysyłałam zaproszeń do biznesu obcym ludziom, o których nic nie wiedziałam, których nawet nie znałam. Nigdy nie zaczynałam tematu od stwierdzenia, że ktoś jest idealny do mojego biznesu czy zespołu.

Działam w wielu grupach, biznesowych, kobiecych i innych i nachodzą mnie poważne wątpliwości. Te ogłoszenia „chcesz zarobić 450$ tygodniowo – napisz”, „chcesz dodatkowego zarobku – napisz”. Wszędzie to samo. Zero kreatywności, żadnych wartości.

Mało tego. Jeśli ktoś na grupie napisze jakiś post odnośnie zmiany w swoim życiu, czy też braku pomysłu od razu dostaje z grupy po 20 wiadomości na prv z ofertą biznesu. I to są oferty tak uderzająco do siebie podobne wręcz skopiowane! Takie same rady: zrezygnuj z etatu i zajmij się network marketingiem a zarobisz kokosy w krótkim czasie…

To tak nie działa!!!

Żeby mieć stabilny dochód z MLM potrzeba na to czasu i ciężkiej pracy.

„Nie do razu Kraków zbudowali” – niech nikt się nie łudzi, że za dwa miesiące będzie niezależny finansowo.

Jak to się stało, żeby dzisiejszy MLM tak wygląda???

Jak to możliwe, żeby liderzy w ten sposób szkolili ludzi z zespołu, ucząc ich nagabywać wszystkich jak Ci z Callcenter …?

Gdzie są granice ludzkiej wytrzymałości na te same posty tworzone metodą skopiuj – wklej.

Czy tych nowych ludzi z dzisiejszego nowego MLM nie stać na choćby trochę kreatywności??

Na pokazanie siebie jako człowieka, który wie o czym pisze? Czy dla takich ludzi ważne są tylko pieniądze? A gdzie pomoc drugiemu człowiekowi. Gdzie edukacja?  Jest tylko cytat i ile zarobił tego tygodnia… Gdzie podział się jakiś wartościowy dla czytelnika kontent?

Jeśli osoby, które przystępują do biznesu i od razu mają rekrutować ludzi do swojego teamu po oglądnięciu kilku webinarów nazywają się liderami to jestem pesymistką – ten biznes szybko upadnie.

Jeśli czytasz ten wpis i jesteś samozwańczym liderem, który ma pod sobą dwoje, troje ludzi w zespole to zanim wpiszesz sobie w biografii, że jesteś LIDEREM poczytaj (u mnie na stronie czy gdziekolwiek w Internecie), kto to jest lider i jakie ma prawa i obowiązki.

Może najpierw postaw na edukację zanim zaczniesz nieporadnie edukować innych. Nie niszcz tego, co przez lata zbudowali prawdziwi liderzy: w jaki sposób ciężką pracą, poprzez edukację i umiejętne poprowadzenie zespołu znaleźli się na szczycie i utrzymują się na nim.

Znam wielu ludzi z MLM, sama jestem w nim od lat i nigdy, przenigdy nie wysłałabym oferty biznesowej człowiekowi, który nawet nie wie jaki produkty ma moja firma do zaoferowania.

Nie dziwię się więc tym, których odrzuca na dźwięk słowa MLM czy network marketing.

5 comments

  1. Anna Jankowska- wiśnios 13 Wrzesień, 2018 at 13:18 Reply

    Jestem też zdruzgotana ciagle napływającymi do mnie propozycjami tego biznesu….. Przeraża mnie fakt, że nie ma w tym żadnego rozeznania – wystarczy przecież sprawdzić, jak sobie daję radę w życiu, kim jestem, żeby nie wysyłać mi takich propozycji… Przykre i głupie.

  2. Rety Kobiety 13 Wrzesień, 2018 at 15:05 Reply

    Dobry tekst z pozycji kogoś, kto zjadł zęby w tym biznesie. Ja niestety w większości miałam do czynienia z ludźmi, którzy obiecywali kokosy za 5 godzin pracy w tygodniu. To jasne, że nie działa to w ten sposób. Co gorsza, ci ludzie, często sprzedający produkty związane ze zdrową żywnością, otwarcie palą papierosy, nie panują nad emocjami, robią dużo rzeczy na pokaz. Nikt nie jest święty, ale wszystko, co robi lider, jest ważne. Tacy liderzy nie wiedzą chyba, jak działa PR i że wszystko, co mówią i robią , to PR. Dzisiejsi konsumenci są coraz bardziej świadomi, a na rynku jest duża konkurencja, dlatego trzeba podwoić wysiłki. To trochę tak jak z terapeutami, coachami: oczekuje się od nich spójności i autentyczności. Zresztą tyczy się to każdego zawodu. Powodzenia! 🙂

  3. Magdalena Palmowska Coaching Serca 13 Wrzesień, 2018 at 15:37 Reply

    Powiem szczerze, że trafione w punkt… dostaję regularnie całe mnóstwo wiadomości od osób z branży MLM, widząc moje kreatywne działania blogowe i to, że dzielę się inspiracjami i wiedzą z obszaru rozwoju osobistego – mam wrażenie, że jestem dla MLM-owców łakomym kąskiem “do zespołu”. Nie mówię, że takie firmy nie mają nic wartościowego do zaoferowania, ale sposób nagabywania do dołączenia w szeregi “zespołu” jest już odrzucający. Na szczęście mam własny biznes oparty na prawdziwych relacjach, na zaufaniu i prawdziwym zaangażowaniu – między innymi w tworzenie wartościowych treści.

  4. Anna 13 Wrzesień, 2018 at 18:03 Reply

    Niestety tak to jest, że ludzie spodziewają się szybkich rezultatów i myślą, że tym przyciągną innych. Natomiast prostym odnośnikiem do biznesu, bo jest nim sprzedaż poprzez network marketing jest szkoła. Zawodowa trwa trzy lata i tyle minimum trzeba poświęcić w tym biznesie aby się go nauczyć.
    Poza tym jak jak sama nazwa wskazuje net-work składa się ze słów sieć + praca. To jest wyzwanie, bo praca z ludźmi jest wyzwaniem.

  5. Ania 13 Wrzesień, 2018 at 21:02 Reply

    Myślę że zbyt wielu ludzi wierzy, że można zarobić nic nie robiąc. Niezależnie czy chodzi o MLM, czy o pisanie bloga czy o każdą inną działalność. Wszystko wiąże się z poświęcaniem czasu, pracą i edukacją.