MINDFULNESS – Skoncentruj się!!

Share:

Wbrew pozorom umiejętność koncentracji jest sztuką trudną. Pomyśl, przypomnij sobie, ile razy Twoją uwagę rozpraszały rzeczy i czynności nie mające w danej chwili większego znaczenia. Zjawisko to najlepiej chyba opisuje mindfulness , czyli tłumacząc najprościej, posiadanie zdolności do skupiania uwagi na sprawach bieżących bez oceniania i patrzenia w przeszłość tzw. uważność, choć słowo to z rzadka tłumaczone jest na język polski. Jak już zostało tu wspomniane mindfulness nie należy do umiejętności prostych, Co jednak jest tego przyczyną oraz jak z tym walczyć?

O tym dowiesz się w dalszej części tekstu.

O co w tym chodzi?

Podstawowym problemem, jeśli chodzi o mindfulness jest czysto ludzkie przywiązanie do tego co było lub zbyt intensywne patrzenie w przyszłość, niekiedy bardzo daleką. Prezentując taką postawę przez dłuższy czas, człowiek nie może się dziwić, że wszystkie jego plany i marzenia palą się na panewce. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny, to teraźniejszość buduje przyszłość, a tego co było nie da się już wskrzesić nawet rozpamiętując. Można oczywiście wspominać piękną i bogatą przeszłość, jednakże będzie to tylko widmo czegoś co już nie wróci. Ludzie tego nie rozumieją nazbyt często ulegając osobistym fantazjom, zamiast skupić się na faktach i pomyśleć co realnie mogliby zmienić w swoim życiu. Jak wpłynąć na wciąż zmienną rzeczywistość, na teraźniejszość, która jest namacalnym wyznacznikiem przyszłości.

Ponadto trzeba powiedzieć sobie wprost – człowiek jest z natury „leniwcem” więc jeśli nie musi nurzać się w kłopotach codzienności, to woli przed nimi uciekać. Wielkie rzeczy i drzewa wydające najlepsze owoce rosną latami wymagając przy tym ogromu opieki i pielęgnacji. Tymczasem właśnie natura człowieka rzadko kiedy decyduje się na taki trud. Dobrze jest „zjeść ciastko i mieć ciastko” jak głosi znane powiedzenie. Słowem mieć wszystko czego się tylko zapragnie nie ponosząc przy tym najmniejszego wysiłku ani wkładu własnego. Lepiej jest marzyć i snuć utopię, bo to co nierealane nie wymaga przecież pracy.

Zauważmy o ile prościej wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy skupili się na tym co „tu i teraz”, bo tak naprawdę, jeśli tylko chwilę się nad tym zastanowimy, nie ma żadnej przeszłości ani przyszłości, całe nasze życie wydarza się TERAZ, a wszystko czego doświadczyliśmy lub chcemy doświadczyć można bardzo prosto przyrównać do snu, który jest tylko projekcją naszego umysłu. To już było, minęło i nie wróci. To coś tak nierzeczywistego czemu poświęcamy większość naszej uwagi. Nie da się żyć we śnie, więc dlaczego tak mocno upieramy się, by dokonać tego za wszelką cenę?

Odpowiedź jest prosta – bo tak jest łatwiej i kropka.

Jednak, jeśli zbierzemy się w sobie, by zacząć nad sobą pracować, dobrze jest na początku przyjrzeć się dzieciom swoim (o ile je mamy) swoich sąsiadów, znajomych bądź tych w naszej rodzinie. Jeśli będziemy wystarczająco dokładni w swych obserwacjach, zapewne niemal natychmiast dojdziemy do wniosku, że dzieci, jak gdyby rodzą się z funkcją mindfulness, którą w wyniku dojrzewania (niestety) i wrastania w społeczeństwa tracą. Dzieci nie znają pojęcia czasu, jeśli coś chcą, chcą to natychmiast, jeśli się bawią, robią to całym sobą, przeżywają każdą chwilę swojego życia tak jakby była ich ostatnią. Nie snują planów na przyszłość, nie rozpamiętują tego co było, potrafią cieszyć się teraźniejszością w sposób, który mogą im zazdrościć dorośli. Owszem, kiedy dotykają je niepowodzenia i kłopoty także je przeżywają, ale nie rozpamiętują tego jak na przykład ich rodzice. Ich małe światy zawierają się w nieustannym „teraz”. Może zabrzmi to dziwnie, ale w podobnym „trybie” żyją także zwierzęta ciesząc się z najmniejszych rzeczy i nie narzekając absolutnie na nic, kochają bezwarunkowo zbyt często miłością nieodwzajemnioną.

OK, wiesz już na czym rzecz polega i czy problem dotyka właśnie Ciebie. Pewnie tak, bo problem z uważnością ma niestety większość ludzi, choć wielu nawet o tym nie wie. Idąc na spacer rozmyślają o zakupach, będąc na nich o tym co ugotują na obiad, a gotując go wybiegają w przyszłość odnośnie wydarzeń dotyczących wieczoru. Frapuje ich jakże nagląca kwestia czy lepiej dziś wieczór poczytać książkę, czy obejrzeć film. Prawie nigdy nie są w sytuacji obecnej, przez co często zapominają po co , gdzie się znaleźli i co mają załatwić. Brak uważności jest jednak najbardziej w zabawach z dzieckiem, bo zamiast poświęcić mu czas i uwagę, wielu woli w tym czasie myśleć na przykład o pracy. Znajome, co? Nie martw się, jeśli tylko masz dość chęci i motywacji możesz sobie z tym poradzić, choć nie ma gwarancji, że będzie łatwo.

Owocowa „sztuczka”

Zatem od czego zacząć? Na początku, najlepiej od czegoś prostego, by już na starcie nie popaść w zniechęcenie. Najprostszą metodą jest chyba „sztuczka” z jedzeniem. Weź cokolwiek do jedzenia (na przykład owoc) i zbadaj go tak dokładnie jak się tylko da. Przyjrzyj mu się uważnie, sprawdź jaki jest w dotyku, jaką ma wielkość i kolor, a na końcu smak. Chodzi o to byś dostrzegł jak najwięcej szczegółów, byś skupił się na nim, a nie na tym co w telewizji czy za oknem. Kiedy już dojdziesz w tym do względnej perfekcji, możesz spokojnie przejść do innych, bardziej wymagających, ale równie przyjemnych ćwiczeń.

Świecka medytacja

Jedną z technik pracy nad mindfulness jest także medytacja, która zbyt często mylona z praktykami religijnymi oraz ukrytą indoktrynacją, w istocie nie ma z tym nic wspólnego, dlatego niektórzy dla bezpieczeństwa nazywają ja także „taktyką uważności” Medytacja w minfulness pomaga uwrażliwić nas na wspomniane już „tu i teraz” i bynajmniej nie chodzi o to, żeby nas spowolnić, choć zdarzają się też ćwiczenia, które temu służą. Wszystko to co robimy poddając się tej technice ćwiczy tylko naszą uwagę i wyczula na teraźniejszość.

Joga bystrości doda.

Z kolei joga w odniesieniu do mindfulness, ma za zadanie uświadomić nam jak reagujemy w określonych sytuacjach. Jakie emocje rządzą nami, gdy nie jesteśmy w stanie czegoś dokonać i czy poddajemy się łatwo czy walczymy do końca. Joga to synchronizacja umysłu z ciałem, a więc wykorzystanie jej w treningu uważności pozwala nam poznać granice własnego ciała.

 

Pomimo, że na początku mindfulness może wydawać się nam „czarną magią” to przy odrobinie wysiłku może przynieść naprawdę pozytywne efekty. Pytanie tylko czy my jesteśmy w stanie skupić się na chwili obecnej i przestać żyć mrzonką, kiedy najpewniej przez wiele lat żyliśmy w takim stanie. Nigdy nie ma gwarancji sukcesu, ale warto przynajmniej spróbować, bo możemy odkryć rzeczy jakich wcześniej byśmy się nie spodziewali. Najbardziej zaskakuje życie, więc pozwólmy mu tym razem zaskoczyć właśnie nas.

 

Pobierz darmowy e-book “Kobieta w podroży”

https://agnieszkapiotrowska.com/service/e-book-nr-2/