Jak wiedza jest ważna w naszym życiu

213
0
Share:

Podobno Talmud mówi, że prawdziwie biedny jest ten, kto nie ma wiedzy. Pamiętam swoje początki w MLM. I pamiętam swoje motywacje. Na pewno jedną z nich nie była nią chęć szybkiego wzbogacenia się. Najpierw chciałam zyskać większe pole wolności i robić to, co chcę. Zdawałam sobie też sprawę z tego, że Marketing Sieciowy to nie jest miejsce na popisywanie się intuicją biznesową. Za tym stoi ogromna wiedza i idące za nią doświadczenie. Bez pokory i zgody na to, że wie się niewiele nie może być mowy o sukcesie.

Wiele można napisać na temat przymiotów charakteru tych, którzy odnoszą sukcesy w MLM. To oczywistość nie wymagająca tłumaczenia. Każdy biznes ma swoją specyfikę i Marketing Sieciowy nie jest żadnym wyjątkiem. W nim też potrzebna jest wiedza. Bez niej poruszamy się po omacku i co rusz wyważamy otwarte drzwi. To oczywiście daje czasem dużo intelektualnej frajdy, że na własną rękę odkryło się to, co inni już od dawna wiedzą, ale ile w ten sposób straciliśmy czasu…? Nie lepiej było zaufać fachowcom i bardziej doświadczonym specjalistom, poczytać kilka dobrych książek, nauczyć się czegoś od innych?

W badaniach naukowych nigdy nie deprecjonuje się „ślepych zaułków”, czyli badań, które zakończyły się porażką. Dzięki temu następcy wiedzą, którą drogą nie ma sensu podążać bo prowadzi donikąd. Nie inaczej jest w moim biznesie. Wiedza o tym, który model biznesu nie sprawdził się jest niesłychanie pożyteczna. Osobiście uważam, że ludzie powinni uczyć się w szkołach, ale najczęściej uczą się na własnych błędach. Taką naukę łatwiej się przyswaja i dłużej pamięta. Troszkę gorzej jest z błędami innych. Często zamiast coś nam uświadomić i przed czymś przestrzec dają satysfakcję z czyjejś porażki. No cóż… jesteśmy tylko ludźmi. Ale to temat bardziej dla psychologów, terapeutów i katechetów.

Mnie cieszy to, że wartością dodaną (czyli czystym zyskiem) pracy w MLM jest automatyczny, niemal niezauważalny imperatyw kształcenia się. Nieustannego. Każdy, kto uzna, że wie już wszystko i przestanie się uczyć szybko i boleśnie przekona się na własnej skórze, że przegrał.

Jak rzadko, w tym przypadku motywacja jest rzeczą drugorzędną. Nieważne, czy uczymy się, pogłębiamy wiedzę z chęci zysku, czy dlatego, że mamy taki charakter. Efekt w gruncie rzeczy będzie podobny: wiedza, doświadczenie otworzą nam drzwi do sukcesu.

Ja akurat mam ten przywilej – może z racji wychowania, może życiowych doświadczeń, może z wpływu środowiska – że lubię się uczyć. A tak szczęśliwie się składa, że wybrałam model biznesu, w którym liczba szkoleń, wykładów i konferencji sprawia, że 24 godziny to stanowczo za mało na jedną dobę. Właśnie wróciłam z Warszawy z kolejnego szkolenia. Nie tylko zaspokoiło mój głód wiedzy ale – to chyba jest najpiękniejsze – dało mi impuls do kolejnych poszukiwań, lektur, spotkań z fachowcami.

Przeciwieństwem wiedzy jest ignorancja. Pół biedy, kiedy ignoranci mają dość pokory, aby siedzieć cicho. Dramat zaczyna się, gdy zabierają głos. Nie raz i nie dwa byłam świadkiem takich sytuacji. Na szczęście im więcej wiem, tym łatwiej przychodzi mi odróżnienie ignorantów od fachowców.

Jeden z aforyzmów mówi: chociaż wiedza stwarza problemy, to ignorancja na pewno ich nie rozwiązuje.

Wiele się można nauczyć z aforyzmów 🙂