Dysfunkcje w zespole, czyli o tym co niekoniecznie działa.

Share:

Zagadnieniom dysfunkcji w pracy zespołowej, poświęcono naprawdę wiele miejsca w literaturze fachowej. Niniejszy tekst nie będzie jednak recenzją wspomnianych pozycji, ale próbą omówienia kwintesencji jaka z nich płynie. Pewien autor, niejaki Patrick Lencioni, podjął takową próbę, a oto co stało się wynikiem jago badań.

Najważniejsze dysfunkcje w pracy zespołowej.

  1. SYNDROM OGRANICZONEGO ZAUFANIA – nie od dziś wiadomo, że brak zaufania prowadzi ludzi na manowce, a już szczególnie w dużych firmach, gdzie liczy się współpraca, bo bez tego ani rusz. Każdy z nas popełnia błędy, tymczasem w korporacjach panuje często mylne przekonanie, że nieumiejętność to wada. Prawda jest taka, jak zresztą mądrze głosi przysłowie „Dla chcącego nic trudnego, więc wszystkiego można się nauczyć. Tak naprawdę najgorszym z możliwych wyjść jest tuszowanie problemu zwyczajnie udając, że go nie ma. To marnowanie czasu, który zamiast na gorączkowym ukrywaniu swoich niedoskonałości moglibyśmy spędzić na uzupełnianiu braków i podnoszeniu swoich kwalifikacji.
  2. UCIEKANIE PRZED ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ – Kolejną równie ważną kwestią jest lęk ludzki przed odpowiedzialnością za podejmowane decyzje. Niech choćby jedna osoba ze strachu nie podejmie się powierzonego jej zadania, a może na tym ucierpieć cała firma. Ludzie często nie rozumieją, że w takich sytuacjach są częścią większej całości, a gdy ktoś im coś zleca, to znaczy że im ufa, zna ich kompetencje i wie, że są odpowiedni do wykonania. W strachu często nie bierze się tego pod uwagę, uciekając się w pewnym sensie do egoistycznych postaw. Bo jak inaczej nazwać to, gdy uciekamy przed czymś wiedząc, że inni na nas liczą?
  3. WYSTĄPIENIA PUBLICZNE – Zgrzyty w zespołach powstają także z powodu lęku przed wyrażaniem swoich opinii. Jeśli człowiek boi się ich podobnie jak wyrażania swojego zdania, może na tym ucierpieć ogół. Warto więc popracować nad przełamaniem tremy lub gdy jest to niemożliwe, zmienić zajęcie. Tkwienie w miejscu, w którym jesteśmy za coś odpowiedzialni zbiorowo, może tylko doprowadzić na skraj przepaści zarówno firmę jak i naszych współpracowników. Lepiej jest usunąć się w cień
  4. FUNKCJONOWANIE W SPORZE – A dokładniej rzecz ujmując, nieumiejętność zażegnywania takowych. Jest to tym bardziej problematyczne jeśli piastujesz w firmie jakiś ważny urząd, na przykład rolę lidera grupy. W tym miejscu warto też wspomnieć, że sama obawa przed sporami niedozowanie łączy się z pierwszym punktem czyli brakiem zaufania. Wówczas pracownik niechętnie wyraża swój pogląd, szczególnie jeśli rożni się na tle innych, a to niszczy też więzi między pracownikami tak istotne w korporacji. Jeden problem „uruchamia” drugi” przywołując efekt domina.
  5. BRAK MOTYWACJI – Kiedy pojawia się wspomniany już wyżej spór lub choćby obawa przed nim, automatycznie spada chęć do działania i zaangażowanie w jakiekolwiek projekty. W tej sytuacji ludzie nie czują potrzeby wspólnego działania, ani sensu własnej pracy. Praca zamiast stać się dla nich przysłowiowym „drugim domem” jest tylko przykrym obowiązkiem, które z przyczyn ekonomicznych są zmuszeni wypełniać. Nie zależy im na rozwoju miejsca pracy, nie mają poczucia misji, a pojęcie wspólnoty jest dla nich całkowicie obce. Wszystko jest bardziej „cudze” niż „swojskie” Cierpi na tym ich byt, choć może z początku niezauważalnie, bo nikt nie jest przecież w stanie długo wytrwać na niepewnym gruncie.

Szerzej ten temat zgłębia w swoich publikacjach wspomniany już wyżej Patrick Lencioni, który jasno opisuje przyczyny, przebieg oraz późniejsze konsekwencje wspomnianych już problemów. Jest to lektura obowiązkowa dla każdego lidera/szefa/przedsiębiorcy, który chce uniknąć pojawienia się opisanych tutaj sytuacji w swojej firmie. W końcu nie bez powodu mówi się, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Pobierz darmowy e-book “Kobieta w podroży”

E-BOOK NR 2

Zapisz się do newslettera

Zapisz się aby otrzymać darmowy ebook „Etyka w Biznesie”

Please wait...

Dziękujemy za rejestrację!